OPINIE UCZESTNIKÓW

grupa

Africa-Point serdecznie dziękuje dziesiątkom naszych uczestników za wspólne, piękne przeżycia. Dziękujemy Wam, że do nas wracacie aby wyruszać na nowe afrykańskie kierunki. To nasza radość i duma.

Umieściliśmy poniżej niektóre opinie osób, będących z nami na wyprawach do Afryki.

Jeśli chcieliby Państwo upewnić się, czy warto polecieć na naszą Expedycję prosimy o mail (dominik@africa-point.com) w sprawie uzyskania zgody od naszych klientów na udostępnienie Państwu kontaktu do nich. Jesteśmy przekonani, że rozmowa z nimi rozwieje wasze wszelkie wątpliwości. Do zobaczenia!

13568774_884890678306578_3731273420965806282_o

OPINIE:

 

Dominik, chcę podziękować za tę wyprawę do Gambii w stylu Kazimierza Nowaka i za to co razem przeżywaliśmy. To była pod każdym względem szalona wyprawa! Chyba nie do końca zdawałam sobie sprawę, na co się porywam!!! I

Przed wyjazdem do Gambii, Włodek pytał się czego spodziewam się po tej wyprawie? Odpowiedź była szybka i jednoznaczna: Przygody! I właśnie taka była ta wyprawa!

Codziennie wieczorem stawianie namiotów, spadnie na materacach, niestety nie można spuścić nóg z łóżka, podnieść się prosto z ziemi…. ciągle chce się pić, w nocy sprawdzić czy w moim bucie nie zagnieździł się jakiś wąż lub skorpion – to było ekscytujące, dreszczyk emocji. Rano składanie namiotów i dalej jazda kolejny dzień 30 kilometrów po piachu, w buszu… niesamowite, aż nie chce mi się wierzyć, że ja to naprawdę przeżyłam…..

W buszu byliśmy zdani tylko na siebie, a przede wszystkim na Ciebie i Twoich współpracowników: Marcina, Nadię i Sedu – podziękuj im bardzo serdecznie za wszystko co dla nas zrobili!!!  A jak przypomnę sobie jak Nadia i Sedu jadąc na dachu samochodu grali na bębnach!!! to była jazda! gdyby nie Wy to ta nasza wyprawa nie byłaby taką przygodą jaką sobie wymarzyłam, dzięki Tobie czułam się zawsze swobodnie i bezpiecznie,  ta wyprawa – to był ekstremalny wysiłek przynajmniej dla mnie.

To dzięki Tobie, takim wyprawom organizowanym przez Ciebie spełniają się marzenia, można poznać siebie, swoje możliwości, ale przede wszystkim Afrykę, żeby chciało się jeszcze raz i jeszcze raz… Wrócić, zobaczyć, przeżyć, żeby zmienić perspektywę myślenia, czasu, przesuwa się środek ciężkości, coś jest ważne, coś mniej ważne, można zobaczyć ludzi, poczuć zapachy, dzień i noc – zupełnie inne! Jestem taka szczęśliwa, że mogłam przeżyć tak ekscytujące i cudne chwile!

Emanujesz spokojem, przynajmniej nie dajesz po sobie znać, że mogłoby być inaczej….

i to dzięki Tobie czuliśmy się bezpiecznie.

A więc: do zobaczenia !

Pozdrawiamy Ciebie i wszystkich naszych współtowarzyszy tej wspaniałej przygody.

Agnieszka i Włodek

——————————————–

Wyprawa do Gambii cały czas jest w mojej głowie. Podróże kształcą a ta była dla mnie pod tym względem wyjątkowa. Cudowna, miła, zaskakująca, niesamowita, emocjonalna, uśmiechnięta, kształcąca…   Alicja Surowiecka

———————————————

Wyprawa z Dominikiem Skurzakiem do Gambii na długo pozostanie w naszej pamięci. Ciekawy program, wiele atrakcji, Dominik pokazał nam najciekawsze miejsca, dzięki niemu poznaliśmy malutki kraj ludzi o wielkich sercach. Ekspedycja Gambia to wyjątkowa wyprawa, przygoda życia. Gorąco polecamy!   Ada i James

———————————————

Wizyty w prywatnych domach, wspólne zakupy na targach, gotowanie i rozmowy z Gambijczykami, przybliżyły nam kulturę, kuchnię i obyczaje gambijskie. A muzyka …. porywała mnie do tańca.Poznaliśmy wspaniałych, pogodnych, serdecznych i uśmiechniętych ludzi.Wyprawa, choć tylko tygodniowa, naładowała moje akumulatory na długie polskie zimowe wieczory.   Mariola Szubiga

———————————————

Wyprawa Gambia – najbardziej ekscytujący i uśmiechnięty urlop od 20 lat. Podczas wyprawy liczy się tu i teraz nie ważne co było i co będzie – pełne odprężenie. Dziękujemy   Karolina i Łukasz

———————————————

Trzeba być ponadprzeciętnym pisarzem aby opisać te kilka dni spędzonych w Afryce. Ja takim nie jestem, jednak z czystym sumieniem polecam, namawiam na wyjazd proponowany przez Dominika. Łatwo o informacje gdzie był co widział dla kogo pracował – nie przez przypadek mówi się że podróże kształcą i rozwijają. Człowiek z wielką wiedzą, niczym nie ograniczoną wyobraźnią i spokojem który w jakiś niezwykły sposób gdzieś pomiędzy wierszami przemyca i zaraża. Za to przede wszystkim Tobie Dominik dziękuję. Oko jest najlepszym aparatem a pamięć nieskończonym nośnikiem – jeśli jednak ktoś woli fotografować to będzie mógł czerpać z doświadczenia Dominika bez końca. Co zapamiętam? W Gambii najważniejszy jest człowiek i choć nie brzmi to dość marketingowo to sami zobaczycie że Gambia reklamy nie potrzebuje i choć jest wiele pięknych miejsc do zobaczenia to jednak ludzie są fundamentem i największą wartością.Przygoda życia…   Radosław Jurendt

———————————————

To było 8 dni, które chciałoby się aby nie miały końca. Podróżując po świecie nigdy nie spotkałam się z taką otwartością, radością i przychylnością ludzi, której czasami brakuje w naszym świecie….Czułam się tam świetnie, zawsze przyjmowani byliśmy z wielką gościnnością, ale przede wszystkim czułam się tam bezpiecznie i swobodnie, nawet spacerując wieczorem. Na ulicach było spokojnie…. Gambia jest cudownym krajem (jak mówią tubylcy to raj na ziemi), z piękną pogodą, przyrodą, wpadającą w ucho muzyką bębnów i nie tylko, która ma niesamowitą wymowę. Tą grę czuje się całym ciałem i duszą. Chciałoby się tam wracać, choćby jutro… Polecam wszystkim podróże z Dominikiem do Gambii, są dopracowane w każdym szczególe do perfekcji. Dominik jest niezwykłą osobą, można to odczuć już pierwszego dnia na lotnisku, emanuje od niego wielkie ciepło, spokój oraz miłość do ludzi. Ma ogromna wiedzę, można się od niego wiele nauczyć i bardzo kocha to co robi. Przebywając w Gambii czułam się inną osobą, czas płynął tak powoli, mimo, że tak dużo się działo. Widzieliśmy jak żyją ludzie trochę lepiej sytuowani oraz ci najbiedniejsi, ulice pełne uśmiechniętych i otwartych na każdego przechodnia dzieci, które chciały się przytulic a czasem tylko przywitać i podać rękę. Największą radością był dla mnie uśmiech dziecka, jego radość w oczach choćby z powodu małego lizaka. To trzeba zobaczyć na żywo i poczuć. Na pewno tam wrócę…. Co dała mi podróż do Gambii? Niesamowite przeżycia, chwile których nikt mi nie jest w stanie odebrać i na zawsze pozostaną we mnie. Cudowne spotkania z ludźmi, od których czasem musielibyśmy się dużo nauczyć, ludźmi niezwykłej pogody ducha, ciepła, radości i otwartości. Podróż życia……   Bogumiła Twardowska

———————————————

Kilka dni temu wróciłam z II edycji Expedycja Gambia organizowanej przez p. Dominika Skurzaka. Jeśli ktokolwiek ma wątpliwości czy jechać czy nie, powinien tę drugą wątpliwość całkowicie wyeliminować. Jest to wspaniały wyjazd ukazujący prawdziwe oblicze Gambii – dla nas Europejczyków czasem niepojętej, dzikiej a zarazem magicznej, chwytającej za serce i zmuszającej do refleksji.


Elementem, który wyróżnia tę wyprawę jest prawdziwy kontakt z tamtejszym człowiekiem, którego doświadczamy podczas wizyty w jego domu, wspólnym przyrządzaniu posiłku czy jego spożywaniu, tego nie przeżyjecie podczas wyjazdu z komercyjnym biurem podróży. Ogromną frajdę sprawiła mi wizyta u słynnej Gambijki Yabouy, u której mogłam przebrać się w prawdziwy kolorowy afrykański strój i ruszyć na miejscowy targ w poszukiwaniu ryb i warzyw na zaplanowany lunch. A innych atrakcji było co nie miara – obiad w towarzystwie pawianów, sesja zdjęciowa z żywymi krokodylami, gorące tańce z gambijskimi tancerzami, podziwiane pelikanów podczas spływu łodzią … o reszcie przekonacie się sami 😉

Na wyprawę zdecydowałam się w ostatniej chwili, moim bliscy początkowo nie podzielali mojego optymizmu, mieli obawy mniej lub bardziej uzasadnione – ryzyko chorób, zatruć, konfliktów – a wszystko zasłyszane z tv czy internetu. To bzdura ! Jak widać wróciłam cała i zdrowa, bez zalecanych szczepionek, leków przeciwko malarii i innych kosmicznych środków ostrożności. Zachowujmy elementarne zasady higieny, ale nie dajmy się zwariować ani nie pozwólmy, żeby ktoś swoim głupim gadaniem uniemożliwił nam spełnianie naszych podróżniczych marzeń. Gambia to nie busz, tam też jest cywilizacja … klimatyzacja, ciepła woda, nawet kocią karmę można dostać w marketach dla turystów …

Polecam 🙂 Szerokiej drogi 🙂            Ewa Nizio

————————————————

Dominik! Bardzo dziękuję Ci za wyjazd! Za to jak w pigułce i sprawnie przedstawiłeś nam Gambię, a tym samy kawałek Afryki. Co do samej Gambii mam mnóstwo przemyśleń i wspaniałych wspomnień, których chyba nie ma sensu tutaj opisywać bo odnoszę wrażenie, że jak zawsze, kiedy probuję sprecyzować jakąś myśl dotyczącą wyjazdu, nie jest ona szczególnie odkrywcza bo wcześniej powstała już w Twojej głowie. Oprócz wesołych podziękowań, mam też uprzejme zarzuty, chyba bardziej do samego siebie. Co mnie podkusiło, żeby jechać do Afryki? Po powrocie ciężko odnaleźć się w codziennym życiu. Po tym wszystkim co zobaczyłem, teraz to co jest tutaj wydaje się strasznie płytkie i niewesołe. Nie śpi się już tak dobrze jak wtedy, nie myśli tak wesoło, ludzie są inni. Warto było zobaczyć ten malusieńki kawałek kontynentu, ale niestety, teraz chce się więcej…. Jeszcze raz wielkie dzięki i mam nadzieję be in touch.

Bruno Pawlak

————————————————————————

Afryka – przestrzeń, w której zostawia się kawałek siebie, a jednocześnie zabiera się tę Afrykę w sobie. I to już zostaje, tak jakby do pewnego stopnia żyło się częścią siebie gdzieś, gdzie kolory, zapach i światło są inne, bardziej nasycone, a ludzie jakby bliżej. Żaden inny kontynent tak na mnie nie zadziałał. Paradoksalnie przyjeżdżając do obcego przecież miejsca miałam wrażenie powrotu. Wszystko w Afryce jest inne, na pozór nieuporządkowane i chaotyczne, ale tak na prawdę to bardziej na miejscu. Takiego wrażenia nie ma się w Azji, czy Ameryce. Afryka zmienia perspektywę i przestawia czas. Przesuwa nam środek ciężkości z siebie, z naszej europejskości i ustawia jakoś w bardziej właściwym miejscu, gdzieś bliżej prawdy o świecie i nas samych. Obiera nas z cywilizacji i konfrontuje z własnym wnętrzem. Łatwiej z tak przestawionym środkiem ciężkości żyć. Afryka to dla mnie nie piękne foldery z biura podróży, ale ludzie i przestrzeń zawieszeni w afrykańskim czasie, jedynym zresztą w swoim rodzaju. Ciągnie i woła.

Ewa Krzyżowska