AFRYKA. INDYWIDUALNIE…

POMIESZKAJ W AFRYCE – JAK U SIEBIE

Tydzień w afrykańskiej, miejskiej willi. Poczuj się jak u siebie, nie jak turysta. Zamów termin pobytu i zostaw resztę spraw nam. Zorganizujemy wszystko od początku do końca łącznie z przelotem. Ty tylko poleć i odpocznij. Jak nigdy do tej pory…

miastosmieje

Wyobraź sobie, że nie dzwoni telefon. W zasadzie w ogóle nie ma telefonu. Ani nie ma rachunków. Ani wezwań do zapłaty. Spraw do natychmiastowego załatwienia też nie ma. Ani kolejki maili do przeczytania. Nie ma korków, szukania miejsca do zaparkowania, podliczania kwoty podatku i żadnych sensacyjnych doniesień medialnych też nie – nie ma telewizora. Niczego właściwie nie ma. Nawet ofert korzystnego kredytu. Nareszcie jesteś Ty! Sam ze sobą. Ty, afrykańska cisza i przytulny spokój. Jest gorąco. Wyobraź sobie leniwe powietrze i gęsty cień. Powietrze faluje i muska twoją pachnącą słońcem skórę. Zamiast spotu reklamowego nowych perfum – lekki podmuch przywiewa z ogrodu zapach kwitnących kwiatów. Zamiast serwisu informacyjnego – na ulicy bawi się grupka uśmiechniętych dzieci. Zamiast buczącej klimatyzacji szklanego biurowca – pieści twe zmysły szum suchego, upalnego wiatru. Wciągasz kolejny powiew w płuca aż do samego dna. Nie ma napięcia, bo nie ma akcji. Czas staje. Już umiesz po afrykańsku go zatrzymać i za niedługo zauważasz, że toksyczne myśli giną jedna po drugiej. Oczyszczanie duszy ze złogów cywilizacji rozpoczęte. Odruchowo chcesz sprawdzić pocztę w telefonie i po chwili uśmiechasz się sam do siebie z uczuciem, którego dotąd nigdy nie poznałeś. Szczęście istnienia, wypełnia teraz szczelnie przestrzeń wokół Ciebie i śmiało wślizguje się w twoje wnętrze. Szczęście – bez żadnego powodu. Afryka wciąga Cię słodko i wgrywa w twoją duszę zupełnie nowy system operacyjny. Żyjesz! I nareszcie zdajesz sobie z tego faktu sprawę.

plaża i murzynkarybacy

Pełna organizacja zamieszkania w autentycznej scenerii afrykańskiego miasta – Dominik Skurzak (autor przewodnika National Geographic „Gambia, kraina uśmiechu”). Lokalizacja ==> Gambia. Dzielnica Brufut (najbardziej popularna dzielnica, wśród mieszkających w Gambii na stałe obcokrajowców).

mapka

Cena – 1900 zł za tydzień pobytu wraz z wyżywieniem, napojami i transferem z lotniska (+ koszt przelotu czarterem Warszawa-Banjul-Warszawa). Pokój dwuosobowy 1500 zł za tydzień na osobę. Umowę Cywilno-Prawna podpisujemy przed dokonaniem wpłaty. 

Rezerwacja terminu i dodatkowe pytania: WYŚLIJ MAIL KLIKAJĄC: dominik@africa-point.com 

lub zadzwoń do nas: tel: +48 505 103 877

INFOLINIA 7 dni w tygodniu ==> Maria Skurzak tel: +48 501 324 492

———————-

W RAMACH CENY:

-mieszkanie w bardzo dobrym standardzie – willa,

-dobra lokalizacja- 10 minut od plaży,

-2 posiłki dziennie w miejscu zamieszkania, napój do posiłku, owoce, kuchnia lokalna.

-w razie potrzeby kontakt z polskojęzycznym rezydentem na życzenie 24/24h,

-możliwość wtopienia się w autentyczną sytuację życia w scenerii Afrykańskiego miasta i obserwacji kultury rdzennych mieszkańców.

-transfer z lotniska i na lotnisko.

-gwarancja 100% bezpieczeństwa w jednym z najbezpieczniejszych krajów na świecie.

-wspaniała, rodzinna atmosfera. Urocza właścicielka, po studiach w Londynie why not try this out.

-możliwość nadmorskich spacerów do pobliskiego rezerwatu ptaków

NIE WLICZONO:

– lunch

-ubezpieczenie

-lot czarterowy Warszawa-Banjul-Warszawa (od 1600 do 2300 PLN)

-napoje alkoholowe

EXTRA DODATKI:

-szkocki pub za rogiem

-ewentualne zwiedzanie wybranych punktów z programu Expedycja Gambia (LINK: http://africa-point.com/pl/uncategorized/tresc-expedycji/) możliwe po zamówieniu dodatków w Africa-Point pod adresem mailowym dominik@africa-point.com.

20141017_071113 20151020_140348 20151020_140508 20151020_140716 20151020_140731

Daty: wylot i powrót w każdy piątek. Lot bezpośredni z lotniska Warszawa Okęcie. Od 4 listopada 2016 do końca marca 2017.

zgrajaocean

Opinie o Gambii napisane przez uczestników wypraw z Africa-Point: 

Wyprawa do Gambii cały czas jest w mojej głowie.…   Alicja Surowiecka

———————————————

Poznaliśmy w Gambii wspaniałych, pogodnych, serdecznych i uśmiechniętych ludzi.

Mariola Szubiga

———————————————

Gambia – najbardziej ekscytujący i uśmiechnięty urlop od 20 lat. Podczas wyprawy liczy się tu i teraz nie ważne co było i co będzie – pełne odprężenie. Dziękujemy   Karolina i Łukasz

———————————————

Trzeba być ponadprzeciętnym pisarzem aby opisać te kilka dni spędzonych w Afryce. Ja takim nie jestem, jednak z czystym sumieniem polecam, namawiam na wyjazd proponowany przez Dominika. W Gambii najważniejszy jest człowiek i choć nie brzmi to dość marketingowo to sami zobaczycie że Gambia reklamy nie potrzebuje i choć jest wiele pięknych miejsc do zobaczenia to jednak ludzie są fundamentem i największą wartością. Przygoda życia…   Radosław Jurendt

———————————————

To było 8 dni, które chciałoby się aby nie miały końca. Podróżując po świecie nigdy nie spotkałam się z taką otwartością, radością i przychylnością ludzi, której czasami brakuje w naszym świecie….Czułam się tam świetnie, zawsze przyjmowani byliśmy z wielką gościnnością, ale przede wszystkim czułam się tam bezpiecznie i swobodnie, nawet spacerując wieczorem.…. Gambia jest cudownym krajem (jak mówią tubylcy to raj na ziemi), z piękną pogodą, przyrodą, wpadającą w ucho muzyką bębnów i nie tylko, która ma niesamowitą wymowę. Tą grę czuje się całym ciałem i duszą. Chciałoby się tam wracać, choćby jutro… Podróż życia……   Bogumiła Twardowska

———————————————

Gambia- mam mnóstwo przemyśleń i wspaniałych wspomnień, których chyba nie ma sensu tutaj opisywać. Co mnie podkusiło, żeby jechać do Afryki? Po powrocie ciężko odnaleźć się w codziennym życiu. Po tym wszystkim co zobaczyłem, teraz to co jest tutaj wydaje się strasznie płytkie i niewesołe. Nie śpi się już tak dobrze jak wtedy, nie myśli tak wesoło, ludzie są inni. Warto było zobaczyć ten malusieńki kawałek kontynentu, ale niestety, teraz chce się więcej…. Jeszcze raz wielkie dzięki i mam nadzieję be in touch.

Bruno Pawlak

————————————————————————

Afryka – przestrzeń, w której zostawia się kawałek siebie, a jednocześnie zabiera się tę Afrykę w sobie. I to już zostaje, tak jakby do pewnego stopnia żyło się częścią siebie gdzieś, gdzie kolory, zapach i światło są inne, bardziej nasycone, a ludzie jakby bliżej. Żaden inny kontynent tak na mnie nie zadziałał. Paradoksalnie przyjeżdżając do obcego przecież miejsca miałam wrażenie powrotu. Wszystko w Afryce jest inne, na pozór nieuporządkowane i chaotyczne, ale tak na prawdę to bardziej na miejscu. Takiego wrażenia nie ma się w Azji, czy Ameryce. Afryka zmienia perspektywę i przestawia czas. Przesuwa nam środek ciężkości z siebie, z naszej europejskości i ustawia jakoś w bardziej właściwym miejscu, gdzieś bliżej prawdy o świecie i nas samych. Obiera nas z cywilizacji i konfrontuje z własnym wnętrzem. Łatwiej z tak przestawionym środkiem ciężkości żyć. Afryka to dla mnie nie piękne foldery z biura podróży, ale ludzie i przestrzeń zawieszeni w afrykańskim czasie, jedynym zresztą w swoim rodzaju. Ciągnie i woła.

Ewa Krzyżowska

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *